Nadchodzące święta zapowiadają trzy rzeczy: dużo wolnego, zimne dni oraz rodzinne wizyty. I może warto fajnie nastroić się do aury i obejrzeć dobry film, który nas wprawi w odpowiedni nastrój? Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z propozycjami filmowymi na święta. Pewnie większość z nich już znacie, ale myślę, że ten jeden raz w roku warto do nich wrócić.
Listy do M.
Nie jestem jakimś tam świątecznym maniakiem czy coś. Lubię ustroić sobie przestrzeń, ubrać choinkę, ale o prezentach myślę wiele, wiele wcześniej. I mówiąc wcześniej mam już na myśli dobry październik i listopad. Dlatego dzisiaj przedstawię wszystkie korzyści wynikające z kupna prezentów wcześniej.
❆1. Uniknięcie tłumów❆
Ile razy poszłam do marketu jeszcze w listopadzie i już wtedy zaczynały się masy ludzi, kolejki po same regały z rzeczami. Przejść się nie dało, wyjść się nie dało - to było jak pułapka! Jeśli o mnie chodzi to czuje się na prawdę klaustrofobicznie kiedy nie mogę się ruszyć w miejscu publicznym, dlatego jest to dla mnie pewnego rodzaju dyskomfort. I pewnie powiecie "To kupuj online". Tak, to było by spore ułatwienie, ale po co skoro mogę to zrobić wcześniej i uniknąć tego całego szaleństwa? A ty byś nie chciała?
❆ 2.Zaoszczędzenie czasu ❆
Hey!
Słuchajcie jeśli tu trafiliście, to na początek informacja parafialna bardzo istotna. Od dzisiaj w każdą środę i sobotę będą pojawiać się BLOGMAS'Y aż do dnia 24 grudnia 2017 roku. Czyli wracam z podwojoną siłą. W nich zobaczycie moje przygotowania do świąt, dekoracje, pomysły na prezenty, pewnego rodzaju refleksje i inne. Serdecznie zapraszam Was też na mojego facebook'a, gdzie będę często dostarczała Wam świątecznego powera. Również bądźcie na bieżąco z instagram'em. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę. A teraz zapraszam na Blogmas #1.
Czy jest jeszcze ktoś, kto nie odczuł świątecznej aury wokół? Wczoraj był pierwszy dzień grudnia. Większość z Was na pewno już ustroiła choinki i powoli przygotowuje się do świąt. Ja? Oczywiście, jak najbardziej! Jeśli widzieliście poprzedni post, to wiecie, że zaopatrzyłam się w kilka ozdób świątecznych. I ponieważ rozpoczął się grudzień, postanowiłam coś z nimi zrobić. Nie miałam konkretnej koncepcji co do tego co gdzie umieszczę. Wiele z tych rzeczy wymyślałam w "między czasie". I wiecie co? Nie jest chyba aż tak źle. Trzy, dwa jeden... zaczynamy.
Moim pierwszym pomysłem było założenie łańcucha nad oknem i obwinięcie go lampkami w kolorze żółtym ( ang. worm white).






